Dlaczego nikt się nie udziela???

Temat wydał mi się bardzo ciekawy...może tylko mnie
Dlaczego to co słyszymy o sobie tak szybko i bardzo przyjmujemy? A zwłaszcza to złe, niedobre? Czy nie umiemy przyjmować dobrych słów o sobie, a może nie wierzymy, ze możemy być dobrzy, kochani.
Sądzę, że duży wpływ na przyjmowanie negatywnych opinii ma nasze dzieciństwo, wychowanie i doświadczenia życiowe.
Niezbyt dużo pozytywnych słów słyszałam jako dziecko na swój temat, później też nie było ich zbyt wiele. Od niedawna uczę się lubieć i kochać samą siebie, akceptować własną osobę. Wymagało i wymaga to dużo pracy nad sobą. Pomogła mi również w tym osoba, którą spotkałam na swojej drodze i która miała i ma dużo mądrości i miłości do innych ludzi.