E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |

Start arrow Piciorysy

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Psycholog on-line

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partnerzy

superja
onlinenie ma użytkowników
Odwiedza nas 17 gości
akcjasos4Witamy Cię na stronach portalu alkoholizm.com.pl, jesteś tu bardzo mile widziana(ny), lecz wciąż gościem... proszę, pamiętaj o tym zabierając głos na forum, na czacie, w komentarzach itp. mamy nadzieje że znajdziesz tu wszystko co cie interesuje, na wstepie zapraszamy już do ponownego odwiedzenia serwisu i życzymy miłego dnia. Zarejestruj się w naszym portalu, dzieki temu będziesz mieć dostęp do wielu użytecznych narzędzi: dodawanie zdjęć do galerii, dodawanie własnych artykułów i wiele innych rzeczy. Do korzystania z portalu zalecamy przegladarke Firefox lub Operę.
Uzaleznienia
Piciorysy
Jak hartowała się krtań Drukuj Email
bil1"Stworzył nas Bóg - ukształtowało piwo", powtarzał pewien inwalida na wózku, który wcześniej był pilotem i prekursorem lotniarstwa, sięgając po kolejną flaszkę "Żywca". Do wózka doprowadziło go latanie, piwem leczył się z powypadkowej depresji.

Bądź pierwszym który skomentuje | Dodaj jako ulubiony (31) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email | Czytaj całość…

Czytaj całość…
 
Moje picie z perspektywy trzeźwienia Drukuj Email
billwMimo moich "dopiero" 52 lat życia muszę cofnąć się aż o 40 lat,
aby sięgnąć pamięcią pierwszego kontaktu z alkoholem. To, że operuję dziesiątkami lat, opisując przeszłość, nie wprawia mnie w stan przygnębienia, żalu czy rozpaczy, "jaki to ja jestem stary". Przeciwnie, dzisiaj cieszę się z życia tak bogatego w doświadczenia, a przede wszystkim z tego, że udało mi się ocalić, wyrwać z piekła czynnego alkoholizmu te ostatnie 14 lat 8 miesięcy i 6 dni!

Komentarze (1) | Dodaj jako ulubiony (29) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email | Czytaj całość…

Czytaj całość…
 
Historia Olka Drukuj Email

Mam na imię Olek i jestem alkoholikiem...


Oto troche z mojego życia wziętego, a z alkoholem związanego, w chwili obecnej od niego wolnego (mam nadzieję).
Urodzilem się w Kijowie, w rodzinie, gdzie pamiętam i cieplo, i bezpieczeństwo, i alkoholizm taty, i ból swiadomosci tego, ze nie jest tak, jak bylo kiedyś... Dzis widzę to podobieństwo - rozwój mojej choroby a jej przebieg u ojca. Niestety, nieznane w roku 1975 w byłym ZSRR pojęcie terapia leczenia uzależnień alkoholowych czy AA nie dały mu szansy, którą ja otrzymałem i nie mam zamiaru zmarnowac.
 

Bądź pierwszym który skomentuje | Dodaj jako ulubiony (26) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email | Czytaj całość…

Czytaj całość…
 
Adam alkoholik Drukuj Email
Historia mojego picia zaczyna się po szkole podstawowej. Do tego czasu nie wolno było mi dotknąć alkoholu z powodu padaczki, na którą chorowałem od jakiegoś trzeciego roku życia. Po podstawówce był dylemat, gdzie wysłać mnie do szkoły. Wybór padł na szkołę dość odległą od mojego miejsca zamieszkania. Trafiłem do internatu. Pierwsze moje picie mogło okazać się zarazem ostatnim w moim życiu. Zakazany owoc smakuje lepiej, więc kupiliśmy plecak piw i zaczęliśmy. Pamiętam pięć , tych małych. Potem film mi się zerwał. Wymiotowałem leżąc i chyba cud sprawił, że się nie udusiłem.

Bądź pierwszym który skomentuje | Dodaj jako ulubiony (27) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email | Czytaj całość…

Czytaj całość…
 
Historia Jarka Drukuj Email
Na początku był chaos, chaos był dobry, potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło... Mam na imię Jarek, jestem alkoholikiem. Od kiedy pamiętam - zawsze piłem alkohol. Gdy byłem małym chłopcem, rodzice podczas radosnych imprez podawali mi alkohol, żeby rozbawić gości. - Takie dziecko, a już potrafi! - wołali. Podobało mi się to, bo byłem w centrum uwagi. I tak mi zostało. Gdy musiałem dostosować się do zmieniających się warunków, nowych ludzi, życia w strachu i stresie, alkohol pomagał niczym czarodziejska różdżka. Wszyscy radośni i otwarci, a ja w centrum.

Bądź pierwszym który skomentuje | Dodaj jako ulubiony (26) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email | Czytaj całość…

Czytaj całość…
 

Komentarze

Opowiem wam o piciu
witam wszystkich
12/08/10 13:25 Więcej...
przez asole13

Opowiem wam o piciu
brawo
dla ludzie tacy jak ty - czyli tacy co podnoszą się po takic...
10/08/10 13:36 Więcej...
przez anetai.79

Opowiem wam o piciu
Michalina.....podziwiam. Ja muszę przejść tą drogę....i bard...
09/08/10 16:15 Więcej...
przez Tatiana__

bajka o kopciuszku...
niestety alkoholizm to straszna choroba która dotyka nie tyl...
08/08/10 20:15 Więcej...
przez Ocelja

Żona alkoholika :(
piwko
Mój mąż do dzisiaj nie uważa że piwo to alkohol !jest już p...
22/07/10 21:55 Więcej...
przez agnieszka

Reklama

Reklama


r e k l a m a

©2008 E@tronik