| A może jednak to prawda |
|
|
|
Wielce uczony mąż - taki, co to chełpił się swą -
nadzwyczajną - mądrością udał, się do Rabina z Berdyczowa, aby swoim
zwyczajem posprzeczać się kwestionując nienowoczesne jego zdaniem
prawdy wiary. Wchodząc do domu cadyka zobaczył, że ów chodzi tam i z
powrotem w ekstatycznym
uniesieniu. Na gościa nie zwrócił nawet uwagi. Po chwili jednak
zatrzymał się,
spojrzał i rzekł,: " może to jednak prawda !".
Uczony mąż usiłował odzyskać pewność siebie, ale jakoś nie mógł. Wpatrywał się w cadyka,który wzbudzał w nim przestrach, a jego proste słowa jeszcze większy. Rabin Levi Yitzhak spojrzał nagle na przybysza i spokojnie rzekł: "Synu mój, wielcy wyznawcy Tory, z którymi dyskutowałeś, nie byli w stanie cię przekonać. Odchodząc śmiałeś się tylko z ich słów. Nie mogli wyłożyć ci na stół Boga i Jego Królestwa i ja też tego nie potrafię. Ale synu mój, pomyśl tylko ! Może to jednak prawda. Może to prawda !!!". Ze wszech sił wielce oświecony mąż chciał zaprotestować, ale to jedno okropne słowo "może" dźwięczało mu raz po raz w uszach uniemożliwiając jakikolwiek sprzeciw.
Przedruk z kwartalnika "Arka" wydawanego przez Komisję Edukacji w Dziedzinie Alkoholizmu i Innych Uzależnień Fundacji im. Stefana Batorego nr 13 czerwiec 1995 roku. Dodaj jako ulubiony (21) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł |
|---|









Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego 





