E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |
jasnyciemny waskastandardszeroka malasredniaduza

Logowanie






Nie pamiętam hasła

Psycholog on-line

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partnerzy

superja








Uroda
onlinenie ma użytkowników
Odwiedza nas 42 gości
akcjasos4Witamy Cię na stronach portalu alkoholizm.com.pl, jesteś tu bardzo mile widziana(ny), lecz wciąż gościem... proszę, pamiętaj o tym zabierając głos na forum, na czacie, w komentarzach itp. mamy nadzieje że znajdziesz tu wszystko co cie interesuje, na wstępie zapraszamy już do ponownego odwiedzenia serwisu i życzymy miłego dnia. Zarejestruj się w naszym portalu, dzieki temu będziesz mieć dostęp do wielu użytecznych narzędzi: dodawanie zdjęć do galerii, dodawanie własnych artykułów i wiele innych rzeczy. Do korzystania z portalu zalecamy przegladarkę Firefox lub Operę.

Jeżeli szukasz pomocy, tu ją znajdziesz - wejdź na Forum
Niewolnicy pracy Drukuj Email
niewolnicy_pracyCiągle siedzą w firmie, zanim zasną i tuż po przebudzeniu myślą tylko o pracy, zabierają ją nawet na wakacje. Pracoholicy uciekają przed prawdziwym smakiem życia i bliskością...
Pracoholik to nie pracuś. On nie jest człowiekiem, który po prostu intensywnie pracuje. Dla niego praca jest tym, czym alkohol dla alkoholika. Jak zachowuje się pracoholik? Przez dłuższy okres (co najmniej rok) czuje przymus wykonywania czynności związanych z pracą i nie potrafi się od nich powstrzymać; jest rozdrażniony i zaniepokojony próbami ograniczenia pracy, spędza więc w niej coraz więcej czasu, aby zmniejszyć swój niepokój i poczuć się dobrze; zaniedbuje rodzinę i rezygnuje z wcześniejszych zainteresowań; jego zdrowie i kontakty z innymi ludźmi pogarszają się w związku z poświęcaniem zbyt dużej ilości czasu i energii na pracę.

Niewolnik-uciekinier

Uzależnić się od pracy można w każdym zawodzie i w każdym wieku. Pracoholik staje się niewolnikiem swojej pracy, czego konsekwencje – coraz poważniejsze – ponosi on i jego bliscy. W jego życiu rozpadają się ważne więzi emocjonalne, on sam coraz bardziej ogranicza relacje towarzyskie i traktuje je instrumentalnie.
Pracoholizm – w odróżnieniu od innych nałogów, które są „ucieczką od odpowiedzialności” – jest swoistą „ucieczką do odpowiedzialności”: w obowiązki, rywalizację, ciągłe zobowiązania i nieustanną pracę… Człowiek uzależniony od pracy ucieka przed prawdziwym smakiem życia, przed miłością i przyjaźnią, przed bliskością z innymi oraz samym sobą. Mimo że jednocześnie – co wydaje się paradoksem – kompulsywnie i nadmiernie pragnie potwierdzenia swojej wartości, szuka akceptacji i szacunku otoczenia.

Pułapka kariery

Pracoholicy na ogół szybko wspinają się po szczeblach kariery, są zdolni, ciągle głodni sukcesu i niezmordowani w dążeniu do celów… Niestety, również coraz bardziej w tym dążeniu osamotnieni i wyizolowani. Często, nie radząc sobie z nadmiarem stresu, sięgają po alkohol, narkotyki, leki, instrumentalnie traktowany seks. Kiedy znajdą się w ślepym zaułku nadmiernego perfekcjonizmu, narcystycznego poczucia bycia niezastąpionym i wyjątkowym, natrętnej potrzeby poczucia kontroli i władzy, presji czasu i nazbyt wygórowanych wyników – w konsekwencji tracą kontakt z samym sobą.
Praca staje się ich obsesją: w firmie nieustannie poszukują aprobaty i potwierdzenia własnej wartości, dokładają sobie coraz więcej obowiązków, opierając się na nierealistycznym przekonaniu o własnej mocy. Brakuje im też zdrowego dystansu do samego siebie i innych.
Pracoholicy są nadmiernie krytyczni, ciągle kontrolują otoczenie, nieświadomie poszukują napięć i sami wywołują kryzysowe sytuacje, ciągle „ścigają się z czasem”, bo nie umieją wybrać priorytetów. W ich umysłach impulsywnie pojawiają się zniewalające powinności: „muszę”, „powinienem”, „koniecznie”, „nie mogę”, „bezwzględnie trzeba to zrobić", „nie mam czasu", „nie mogę tego odłożyć"...
Ich potrzeby psychiczne są coraz uboższe. Boją się zaangażowania uczuciowego i bliskości. Są wypaleni emocjonalnie, nie potrafią znaleźć spokoju, zadowolenia i relaksu. A ponieważ zatracają poczucie samorozwoju i przestają mieć marzenia, w konsekwencji stają się mniej kreatywni i – paradoksalnie – mniej efektywni w pracy!
Zamiast bliskości

Dlaczego jedni popadają w uzależnienie od pracy, zaś inni nie? To kwestia splotu pewnych cech charakteru i warunków, w których one się ujawniają. Pracoholizm, jak każdy inny nałóg, pełni funkcję zastępczą. W ujęciu psychoanalizy traktowany jest jako sublimacja popędu seksualnego, jako forma ucieczki od bliskości. Ludzie rzucają się w wir spraw zawodowych, by nie myśleć o kondycji swego małżeństwa lub innego bliskiego związku, poczuciu osamotnienia, braku czegoś lub kogoś. Bo czują się niedowartościowani w innych sferach życia, nie dość kochani i akceptowani...
Tak „niewinnie” się zaczyna, ale potem pracoholikom trudno już zatrzymać się i pomyśleć nad jakością swojego życia. Jeśli chcą uwolnić się od uzależnienia od pracy, najpierw muszą uczciwie przyznać się przed sobą, że w pogoni za sukcesem zapędzili się w ślepy zaułek. A potem świadomie i mozolnie budować równowagę pomiędzy pracą a resztą życia. Będzie to wymagać ogromnego wysiłku, ale każdy z nas naprawdę może wybrać pełne barw życie!
raca jak narkotyk

Moim nałogiem jest pra­ca. Nawet w weekendy muszę wpaść do firmy, chociaż na kilka godzin, żeby tylko posiedzieć, sprawdzić pocztę, pozbierać i przejrzeć faksy. Podczas urlopu, do którego pracodawca właściwie mnie zmusza (bo ja nie odczuwam potrzeby odpoczynku od pracy), nie mogę spać. Budzę się w nocy rozdygotana i myślę o tym, czy jak wrócę do pracy, to zdążę z realizacją wszystkich zadań. Kiedy narzeczony schował mi telefon w hotelowym sejfie podczas wycieczki do Egiptu, przeżyłam koszmar. On nie wytrzymywał nieustannych telefonów, z kolei dla mnie to jest coś normalnego, bo w firmie wiedzą, że zawsze odbieram telefony. Pokłóciliśmy się z narzeczonym potwornie. Wróciłam z tego urlopu z przekonaniem, że zmarnowałam wolny czas sobie i jemu. Wiem, że moje zachowanie jest chore, ale nie potrafię tego w sobie zmienić, to mnie już chyba zaczęło przerastać. Co mam robić?
Ewa

Renata Kaczyńska-Maciejowska jest psychologiem, konsultantem do spraw personalnych i trenerem. Prowadzi firmę konsultingową.

Ewo!
Z opisywanej przez Ciebie sytuacji wynika, że mogłabyś bez trudu znaleźć w swoim doświadczeniu kilka symptomów  pracoholizmu!
Sygnalizuje to pilną potrzebę przemodelowania Twojej codzienności. Możesz skorzystać z pomocy osoby kompetentnej – psychoterapeuty i/lub coacha (osobistego trenera) doświadczonego we wspieraniu osób starających się odzyskać równowagę między pracą i życiem osobistym. Psychoterapia pomaga w uświadomieniu sobie własnych lęków i odszukaniu głębokich źródeł patologicznych zachowań. Jest długotrwała, ale pozwala na odbudowę zdrowego modelu życia.
Natomiast coaching jest metodą pomocy psychologicznej, polegającą na współpracy z trenerem, ukierunkowa­ną na wsparcie rozwoju zdolności i kom­pe­tencji klienta (podopiecznego). Coaching skupia się na ustaleniu priorytetów – celów krótko - i długoterminowych. Trener zajmujący się coachingiem pomoże Ci tak przeorganizować codzienność, żebyś sprostała wyzwaniom zawodowym i osobistym. Nauczy Cię też szukać możliwości ich realizacji w poczuciu harmonii.
Możesz też spróbować samodzielnie uporać się z problemem, korzystając ze wsparcia bliskich osób. Może źródłem Twoich niepokojów i nadmiernego zaabsorbowania pracą jest brak nawyków związanych z efektywnym gospodarowaniem czasem?
Co wieczór przeanalizuj, co robiłaś tego dnia i spisz to w kalendarzu, notując ile czasu zajęła każda czynność (uwzględnij dojazdy). W ten sposób zidentyfikujesz swoich „złodziei czasu”. Następny krok jest trudny: należy zaplanować kolejne dni tak, by znaleźć czas na rekreacyjne zajęcia. Zastanów się, z których obowiązków zawodowych możesz zrezygnować, ograniczyć je lub powierzyć innej osobie. „Odzyskany” czas poświęć na przyjemności i rozmowy z bliskimi. Potraktuj to jako element rozkładu dnia niezbędny dla psychohigieny oraz odbudowania swych sił!
Spróbuj też ustanowić granice między aktywnością zawodową a sprawami osobistymi (np. wyciszając telefon i wyłączając komputer po pracy). Kolejnym etapem jest odkrywanie swoich potrzeb i marzeń pozazawodowych! Naprawdę warto spróbować. Jeszcze nikt u schyłku swego życia nie żałował, że nie spędził więcej czasu w biurze! Trzymam mocno kciuki za Twoją odwagę!

Dodaj jako ulubiony (20) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email

Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Komentarze

Czy duchowość jest ucieczką od...
ucieczka w duchowość
Wielka Księga przestrzega, że wśród alkoholików, którzy ledw...
11/09/11 12:20 Więcej...
przez jaras

Praca interwencyjna i psycholo...
Mam podobnie
Ja też, mam podobny problem, żona ma mnie w szachu gdyż wie ...
16/08/11 12:51 Więcej...
przez robertlit

Współuzależnienie
jestem w tej chwili w poczatkowej fazie dlugiej drogi leczen...
13/07/11 22:53 Więcej...
przez alanonka

żona alkoholika
Skoro nie widziałaś go pijanego i tego wszystkiego co alkoho...
04/07/11 19:14 Więcej...
przez aga75

Praca interwencyjna i psycholo...
A co jeśli przemocy doświadcza mężczyzna?Często muszę ucieka...
26/06/11 21:37 Więcej...
przez pawellll72

Reklama

Reklama


©2008 E@tronik