E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |

Powiązane artykuły

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Psycholog on-line

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partnerzy

superja
online
Odwiedza nas 66 gości oraz 1 użytkownik
akcjasos4Witamy Cię na stronach portalu alkoholizm.com.pl, jesteś tu bardzo mile widziana(ny), lecz wciąż gościem... proszę, pamiętaj o tym zabierając głos na forum, na czacie, w komentarzach itp. mamy nadzieje że znajdziesz tu wszystko co cie interesuje, na wstepie zapraszamy już do ponownego odwiedzenia serwisu i życzymy miłego dnia. Zarejestruj się w naszym portalu, dzieki temu będziesz mieć dostęp do wielu użytecznych narzędzi: dodawanie zdjęć do galerii, dodawanie własnych artykułów i wiele innych rzeczy. Do korzystania z portalu zalecamy przegladarke Firefox lub Operę.
Uzaleznienia
Mój mąż pije Drukuj Email
Wyszłam za mąż po raz drugi mając 5. letnie dziecko. Mąż jest starszy sporo ode mnie, myślałam więc, że będzie odpowiedzialny itp. okazało się jednak inaczej.




Początek małżeństwa był możliwy, choć nie cudowny, bo już był alkohol przy każdej dogodnej sytuacji. Uroczystości to niby w Polsce oczywista okazja do wypicia, ale później były różnego rodzaju uwagi pod adresem moim i mojej rodziny .

Potem było bicie, gdy dzieci spały, z czasem nawet dzieci mu nie przeszkadzały... Powody były różne, zawsze się jakiś znalazł. Jednak najbardziej nie mogłam znieść, gdy moje najmłodsze, malutkie jeszcze, dziecko było pod jego opieką, a ja w pracy. Wracałam a tu tatuś "wypity" pilnuje, karmi i przewija. do dziś boję się zostawiać dziecko pod jego opieką, ale nie mam wyjścia, do pracy muszę iść.


A mój mąż co weekend 5-6 piwek i do tego coś mocnego 2 setki albo 0,5 litra. W tygodniu było piwo lub dwa od rana po pracy .

Po moich interwencjach w ciągu tygodnia zdarza mu się rzadziej pić, a kiedy już nie może wytrzymać to odczeka, kiedy starsze dzieci przyjdą ze szkoły i zajmą się małym. Wtedy pije. Cały czas twierdzi, że lubi wypić, ale nie jest alkoholikiem. Gdy go proszę, żeby nie pił, chowa przede mną alkohol i pije w ukryciu. Co weekend pijany... Taka sytuacja wykańcza mnie i dzieci psychicznie.

Grozi mi, że jak jeszcze raz wezwę policję, co miało już miejsce, to mi coś zrobi. Nie wiem, co robić, aby nie skrzywdzić decyzją dzieci ( 18, 12 i 2 lata), ale też nie doprowadzić siebie i ich do nerwicy.

Dodaj jako ulubiony (0) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email

Komentarze (2)
RSS komentarzy
1. Dodane przez beataDDa w dniu - 05-09-2009 17:59 - Zarejestrowany
 
 
...
Ja również mam żal do mamy,że dopiero gdy miałam 16 lat,zostawiła mojego ojca...Za dużo wycierpieliśmy..Mój młodszy brat,mama i ja...Ona miała nadzieję,że on się zmieni.Ale nigdy tak się nie stało..Nie chciał sobie pomóc.Wolałabym nigdy nie mieć ojca niż to,że mimo,że go nie ma,ja nie potrafię ułożyć sobie życia...Jestem słaba psychicznie,nie toleruję alkoholu nawet w ilości małego piwa,a co wiąże się z tym,że robię straszne awantury mojemu narzeczonemu,jestem jak małe zbite zwierzę,jestem wstydliwa,nie umiem rozmawiać z ludźmi,a stany depresyjne miewam regularnie,cierpię na nerwicę,już od 12 roku życia,a histeria dopadła mnie niedawno.Czyli skutki tego,że miałam ojca alkoholika są i wychodzą na jaw do dziś.Ojciec mnie zniszczył.Oddałabym cały świat,żeby mojego ojca nigdy nie było w moim życiu...Ktoś kiedyś mi powiedział,że lepiej być samemu,niż żyć ze swoim katem...Reasumując:ratuj siebie i dzieci,bo jeśli on nie chce pomocy sama nic nie zdziałasz...
 
2. Dodane przez maa4 w dniu - 23-08-2009 10:12 - Zarejestrowany
 
 
aaa...
czytając to co napisałaś, scyzoryk się w kieszeni otwiera, współczuję ci bardzo, ale to naprawdę bardzo... "Nie wiem, co robić, aby nie skrzywdzić decyzją dzieci ( 18, 12 i 2 lata), ale też nie doprowadzić siebie i ich do nerwicy." moja droga, powiem ci to tak... - ja do dziś mam żal do mojej matki, że nie odeszła od ojca i nie pozwoliła mi mieć normalnego dzieciństwa, skromnie, biednie, ale normalnie !! masz już duże dzieci, które ci pomogą (mam nadzieje), wynająć mieszkanie, zamieszkać z rodziną... cokolwiek... nie bój się że skrzywdzisz decyzją dzieci bo tak naprawdę cokolwiek byś nie zrobiła one zawsze będą cię kochać i zrozumieją i naprawdę one będą wiedzieć, że ty robisz to dla ich dobra... Twój mąż musi spaść konkretnie na dno to może zrozumie, a jak nie zrozumie?? żyj swoim życiem i nie bój się... "do odważnych świat należy" ja w każdym razie trzymam za ciebie kciuki... i odezwij się...
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Komentarze

Opowiem wam o piciu
witam wszystkich
12/08/10 13:25 Więcej...
przez asole13

Opowiem wam o piciu
brawo
dla ludzie tacy jak ty - czyli tacy co podnoszą się po takic...
10/08/10 13:36 Więcej...
przez anetai.79

Opowiem wam o piciu
Michalina.....podziwiam. Ja muszę przejść tą drogę....i bard...
09/08/10 16:15 Więcej...
przez Tatiana__

bajka o kopciuszku...
niestety alkoholizm to straszna choroba która dotyka nie tyl...
08/08/10 20:15 Więcej...
przez Ocelja

Żona alkoholika :(
piwko
Mój mąż do dzisiaj nie uważa że piwo to alkohol !jest już p...
22/07/10 21:55 Więcej...
przez agnieszka

Reklama

Reklama


r e k l a m a

©2008 E@tronik