Fortuna kołem się toczy

pokerWszystko jest dla ludzi. I jak wiemy z teorii: zawsze to wszystko ma swoje granice. Tylko człowiek granic swych nie zna. Przezwyciężenie uzależnienia i przede wszystkim przyznanie się do niego to spore wyzwanie. Czasem staje się zbyt wielkim ciężarem. A to przecież pierwszy krok ku uzyskaniu pomocy.
Ślepy los

Hazard to biznes. Oczywiście dla kasyna. Bo choć gracz raz wygra, innym razem przegra, a potem znów odniesie zwycięstwo, to tak naprawdę jest ono iście pyrrusowe. Hazardzista na plus nigdy nie wyjdzie. Hazard jest również chorobą, tak jak alkoholizm czy narkomania. Jest swoistą plagą społeczną, doprowadzającą niejednego uczestnika do palpitacji serca. Gracze przyznają z rozbrajającą szczerością, że poker to gra dla bezmózgowców, a gapienie się w layout oczyszczany z żetonów przez krupiera może doprowadzić do frustracji. Otwarcie jednak przyznają też, że nie potrafią oprzeć się tej odrobinie adrenaliny, jaką dają ułamki sekund przed wpadnięciem kulki w numer, czy przed odkryciem kolejnych kart.
Hazard to suma. Suma praw matematycznych i marzeń o wysokiej wygranej. Nieustającej nadziei i namiętności. Wygrana to chwilowe zadowolenie gracza. Przegrana wywołuje niesamowite emocje, wściekłość, przekleństwa i karty rzucone w krupiera. Mężczyźni wyładowują swoją złość w bardzo nawet wyszukanych epitetach. Ale ruletka czy poker to nie tylko domena panów. Kobiety także są bywalczyniami kasyn. Ich reakcje czasem stanowią przeciwieństwo męskich. Stonowane, w milczeniu przyjmujące informacje o zyskach lub stratach. Zdarzają się jednak i panie o niewybrednym słownictwie, rzucające bogate wiązanki niejednokrotnie bardzo wymyślnych wulgaryzmów.

Czy tylko pieniądze?

Hazardziści to dwie skrajne grupy społeczne. Posiadający odpowiednio wysoki kapitał oraz tacy, którzy przeznaczają każdy zarobiony grosz na walkę o wielką wygraną. Pobudzenie emocjonalne, jakiego doświadczają w kasynach, nie niesie ze sobą żadnych skutków ubocznych, poza utratą gotówki. Wielogodzinne oczekiwanie na wielkie zwycięstwo przy stołach nie jest w stanie zniechęcić ich do przerwania bessy. Są ambitnymi ludźmi, wytrwale dążącymi do obranego celu. Dopóki gracz sam nie zrozumie swojego położenia, nikomu nie uda się wyperswadować mu dalszej gry. 
Początki jak zwykle są niewinne. Od czasu do czasu z ciekawości zagląda do kasyna stawiając niewielkie sumy. Pierwsze zwycięstwa przekonują go o słuszności odwiedzania tego miejsca. Umacnia się też w przekonaniu, że jest to dobry sposób na odniesienie spektakularnego sukcesu, który pozwoli mu diametralnie odmienić dotychczasowe życie. Tak, jak wygrana w totka. Z czasem tak bardzo wciąga się w grę, że większość czasu spędza już tylko w kasynie. Każdego dnia kładzie się i wstaje z łóżka z myślą, że to właśnie dziś jest ten wielki dzień. Otoczenie zaczyna odczuwać jego uzależnienie. Żona traci męża (ewentualnie mąż żonę) dzieci tracą kontakt z tatą/mamą. Znikają szybko duże sumy z konta. Okazuje się w pewnym momencie, że uzależniony został dłużnikiem, co jeszcze mocniej utwierdza go w przekonaniu, że musi grać. Hazard więc staj się nie tylko jego osobistym problemem. Bliscy mu ludzie nieświadomie zostają uwikłani w tę chorobę. Co dzień staczają, jak don Kichot, walkę z wiatrakami, próbując namówić go na wizytę u specjalisty. Póki jednak hazardzista nie sięgnie dna i sam nie uświadomi sobie rozmiarów problemu, nikomu nie uda się tego stanu rzeczy zmienić. 

Detoks
Osoba popadająca w hazard jest niestabilna emocjonalnie, niedojrzała do dorosłego życia i odpowiedzialności za nie. Żyje we własnym świecie, nijak mającym się do otaczającej go rzeczywistości. Kiedy już dotrą do niej skutki opętańczego postępowania i zrozumie jaką krzywdę wyrządziła sobie i bliskim, może rozpocząć leczenie pod okiem terapeuty. Terapie odbywają się kilka razy w tygodniu. Słuchając zwierzeń innych hazardzistów pacjent może spojrzeć na swoje problemy z nowej perspektywy. Spotkania z innymi uzależnionymi, czy to od hazardu, czy od alkoholu, pozwalają utożsamić się z problemami kolegów. Wzajemnie potrafią zrozumieć utratę kontroli, obsesyjne myśli oraz koncentrację życia wokół uzależnienia. Wszystkie te czynniki przyczyniają się do zachowania abstynencji od hazardu. Abstynencją jest nie tylko powstrzymywanie się od samego grania, ale też od bycia widzem. Ma ona zapobiegać koncentracji myśli na jakimkolwiek aspekcie gry. Uczestnictwo w spotkaniach grupowych uczy adaptacji do nowej rzeczywistości pozbawionej hazardu. To przełamywanie barier wstydu i uczenie się mówienia o swych problemach. To pierwszy krok ku efektywnemu komunikowaniu się z otoczeniem. A powierzenie swych problemów najbliższym osobom sprawi, że zrozumieją sytuację i razem z uzależnionym będą walczyć o jego wolność:

„Nie pozwól mi wywołać u Ciebie złości. Jeśli zaatakujesz mnie słownie lub fizycznie, będziesz mnie tylko upewniała w złej opinii, jaką mam o sobie. Niech Twoja miłość do mnie i lęk o mnie nie doprowadza Ciebie do robienia tego, co sam powinienem robić. Jeśli weźmiesz na siebie odpowiedzialność za wszystko, oduczysz mnie podejmowania odpowiedzialności. Będę miał coraz większe poczucie winy, a Ty będziesz się czuła urażona. Nie przyjmuj moich obietnic, obiecam cokolwiek, by wyjść z kłopotów. Ale charakter mojej choroby powstrzymuje mnie przed dotrzymywaniem obietnic nawet tych, o których mówię z początku serio. Nie groź mi, jeśli nie masz zamiaru spełnić groźby. Jeśli raz podjęłaś jakąś decyzję trzymaj się jej. Nie wierz wszystkiemu, co mówię o Tobie, to może być kłamstwo. Zaprzeczanie oczywistym faktom jest symptomem mojej choroby. Co więcej, najczęściej łatwo tracę szacunek dla tych, których zbyt łatwo można oszukać. Nie ponoś za mnie lub nie próbuj oddzielić mnie od konsekwencji mojego hazardu. Nie kłam za mnie, nie płać za mnie rachunków i długów. Takie postępowanie zmniejsza lub zapobiega kryzysowi, który mógłby zmobilizować mnie do szukania pomocy. Dopóki będziesz mnie ratowała z każdej opresji, będę mógł zaprzeczać temu, że mam problem z hazardem. Ponad wszystko, ucz się wszystkiego, co tylko możliwe o uzależnieniu od hazardu i Twojej roli w stosunku do mnie. Przychodź na otwarte zebrania Anonimowych Hazardzistów. Uczęszczaj regularnie na spotkania Gam-Anon lub Al-Anon. Czytaj literaturę i utrzymuj osobisty kontakt z członkami tych wspólnot. To są ludzie, którzy mogą dopomóc zobaczyć jasno całą Twoją sytuację. 
Kocham Cię 
Twój hazardzista”


za: superja .pl

Polecamy

akcjasos4Serdecznie zapraszamy do pierwszego w Polsce portalu  dla osób uzależnionych i współuzależnionych http://alkoholizm.akcjasos.pl
Zapraszamy do forum dyskusyjnego Forum uzaleznienia - tu możesz otrzymać pomoc.

Uzależnienie od alkoholu , czyli alkoholizm, jest chorobą, która zaczyna się i rozwija podstępnie, bez świadomości zainteresowanej osoby. Polega na nie kontrolowanym piciu napojów alkoholowych i może doprowadzić do przedwczesnej śmierci.

Reklama

Psycholog online

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partner serwisu

Reklama

Reklama