Historie osobiste cz.4

Historia Grahama

molestowanie1Moja historia to pasmo fizycznych, psychicznych i seksualnych nadużyć, jakim podlegałem przynajmniej od piątego roku życia. Mam pewne wspomnienia molestowania z okresu, gdy byłem jeszcze mniejszy, ale są niewyraźne i nie umiem nadać im dokładnego sensu. Przez pierwszy rok życia zajmowała się mną ciotka – zapewne dla dobra dziecka – do czasu gdy matka wzięła mnie z powrotem.
 Zawsze wiedziałem, że matka mnie nie lubiła, ale ciężko mi pogodzić się z prawdą, że nie chciała mnie od urodzenia. Pewnie lepiej byłoby dla mnie, gdyby zdecydowała się na aborcję, niż wydanie mnie na świat i życie, jakie mnie na nim czekało.

Od kiedy pamiętam, matka stale mnie zawstydzała i raniła na oczach znajomych i każdego, kto akurat był w pobliżu. Zawsze nazywała mnie małym bękartem. Jak byłem mały i zrobiłem sobie na twarzy rysunek długopisem, zdrapała mi go ze skórą tak, że krwawiłem. Któregoś razu próbowała mnie zabić. Zaczęła mnie topić w wannie, trzymając mi głowę pod wodą. Z tego powodu, jak myślę, że obudziłem się z mokrą pieluchą. Wciąż widzę tę jej twarz nad sobą spod wody. Okładała mnie przy tym klapsami i wymachiwała pięścią tak, jakby chciała rozbić mi nos. Całą głowę miałem zanurzoną i oczy szeroko otwarte z przerażenia, więc dobrze widziałem ten jej grymas złości na jej twarzy. Próbowałem oddychać, ale nos i usta napełniały mi się wodą. Pamiętam, jak walczyłem o życie i jak potem kaszlałem na podłodze łazienki. Potem zwlekła mnie na dół po schodach, przełożyła sobie przez kolano i sprawiła lanie, mówiąc, że więcej mam tego nie robić. Zazwyczaj odsyłano mnie spać już o siódmej i własny płacz kołysał mnie do snu. Zasypiając, nigdy nie wiedziałem, czy obudzę się w swoim łóżeczku, czy u niej. Kładła się zwykle koło jedenastej i już po pół godzinie słyszałem jej rzewny głos, który mnie wołał. W nadziei, że przestanie, udawałem mocny sen, ale nie przestawała nigdy. Wołała coraz głośniej i głośniej, a ja leżałam aż do chwili, gdy w jej głosie pojawiała się nuta złości. Wiedziałem, że jeśli szubko nie odpowiem, wtargnie do mojego pokoju i dosłownie zawlecze mnie do swojego łóżka. Jeśli zobaczyła, że się zmoczyłem, dostawałem lanie. Doszedłem do punktu, w którym reagowałem już na jej pierwsze wołanie, wskakując jej do łóżka, co odraczało lanie do rana. Kiedy znalazłem się u niej w łóżku, przytulała mnie do swojego ciała. Nie lubiłem tego, bo wiedziałem, co będzie dalej. Dalej, powoli pocierała swoimi wstrętnymi łapami całe moje ciało, przyciskając do siebie coraz ciaśniej. Starałem się odwracać głowę od jej oddechu nasiąkniętego nikotyną i piwem, gdy wcierała mi w krocze i odbyt płyn dla dzieci. Robiła to długo i coraz agresywniej, miętosząc moje genitalia i ściskając je w zamkniętej dłoni. Drugą rękę w tym czasie podkładała pode mnie i wsadzała mi palce w odbyt. To bardzo bolało, ale starałem się nie płakać aby jej nie rozzłościć, czyli uniknąć lania. Następnie przesuwała się na krawędź łóżka, przyjmując pozycję porodową… Nie mogę się zmusić do opowiedzenia, co działo się potem. Nie radzę sobie nawet z samymi myślami o tym, nie mówiąc już o życiu z tym. Napawa mnie kurewskim wstrętem to, że zmuszała mnie do kopulowania i oralnego seksu. Świadomość tego jest dla mnie tak degradująca, że wciąż wolałbym zapomnieć, bo przecież to nie była obca osoba, ale własna matka.

Jej kochanek przychodził i regularnie zostawał na noc. Jeśli nie chciałem zrobić czegoś, co oni chcieli, rozbierała mnie go naga i kładła spać w zimnej spiżarni, mówiąc, że czeka tam na mnie Sinobrody lub Czarny Lud. Któregoś wieczoru, gdy wypuściła się na miasto z koleżankami, pilnował mnie jej kochanek. Jak tylko zostaliśmy sami, posadził mnie sobie na kolanach, podkładając dłoń pod mój tyłek. Wkrótce poczułem jego palce w odbycie. Potem nałożył sobie na członek jakiś lubrykant i zgwałcił mnie analnie. Krzyczałem z bólu i zsikałem się w łóżko. Dostałem lanie za jedno i drugie. Do tej pozy nie znałem tak rozdzierającego bólu. Na koniec dał mi trochę pieniędzy i kazał milczeć.

Często brali mnie do swojego łóżka i musiałem im robić różne rzeczy, o jakich żaden przyzwoity rodzic nie mógłby nawet pomyśleć. To było ohydne. Nie miałem pojęcia, że seks z nią, z nim lub z obojgiem jest czymś złym, bo nie znałem niczego innego. Nie rozumiałem tylko dlaczego to nieraz musi tak bardzo boleć. To wszystko trwało aż do jej śmierci i jestem pewien, że gdyby żyła, trwałoby nadal. Chciałem, by mi ktoś pomógł i ich powstrzymał. Starałem się spełniać ich zboczone życzenia, bo czasem byli dla mnie mili, jeśli wszystko zrobiłem, jak należy.

Matka pozwalała mu w piątki zabierać mnie do jego domu. Odprowadzał mnie z powrotem w niedziele. Zwykle czyniła pewne rytualne przygotowania przed jego przyjściem. Ściągała mi spodnie, przekładała przez kolano, wsadzała dwa czopki przeczyszczające w odbyt i kazała siedzieć, aż się rozpuszczą. Potem przestała stosować czopki. Kładła mnie na desce nad wanną, wtykała mi w odbyt wąż od prysznica i odkręcała wodę. Płukanie bolało jak cholera. Była brutalna i często krwawiłem. Widok krwi przerażał mnie, jej jednak to nie obchodziło. Zmuszała mnie do noszenia pieluchy, także do szkoły, aby krew nie przesiąkała przez spodnie. Krwawienie nie powstrzymywało jej, ani jego, przed uprawianiem ze mną seksu i penetracją analną.

Nienawidziłem chodzić do jego domu. Były tam zawsze inne dzieci i jednym z najgorszych przeżyć było rozbieranie mnie przy nich zostawianie gołego z nimi w pokoju z zabawkami. Przewijały się też tłumy dorosłych. Jedni byli dla mnie mili, inni nie odzywali się wcale. Musiałem im robić różne rzeczy, najczęściej był to oralny seks. Niektórzy mnie bili, niektórzy wtykali mi w odbyt różne ostre przedmioty. Tylko nieliczni chcieli mnie traktować tak, jakbym był ich dzieckiem. Matka wiedziała, co się dzieje jego domu i udostępniała mnie, w charakterze prostytutki, innym mężczyznom, kobietom i dzieciom.

Kiedy miałem dziewięć lat, uciekłem. Po dwóch dniach matka zawiadomiła policję. Znaleziono mnie na dworcu, gdzie nocowałem i odwieziono do domu. Chciałem móc opowiedzieć policji, dlaczego uciekłem, ale bałem się tego, co mogą mi zrobić. Poza tym wierzyłem, że to wszystko moja wina i że nikt mi nie uwierzy. Kiedy policjanci wyszli, matka i jej kochanek rozebrali mnie do naga i sprali pasem tak, aż pokryłem się pręgami. Od tej pory posłusznie robiłem wszystko, co tylko chcieli, nawet rzeczy najbrudniejsze z brudnych.

Matka miała wiele prób samobójczych, po których to ja musiałem dzwonić po ambulans. Jak miałem piętnaście lat, w końcu jej się udało. Ostatni raz widziałem jej kochanka jak miałem siedemnaście lat. Wracałem z nocnego wypadu do Leeds. On i jego trzej kumple osaczyli mnie w toalecie publicznej i zgwałcili przy kibicującym dopingu dwóch kobiet, które z nimi były. Rzucili mnie na ziemię i skopali, nie byłem w stanie nic zrobić, tylko błagać ich bez skutku, by przestali. Zaczął od tego samego zwrotu co zawsze: „czy będziesz dla mnie miły? mamy tyle rzeczy do zrobienia”. Gdy rozpinał rozporek, trzej pozostali dosłownie zerwali ze mnie spodnie, bieliznę i rozpostarli mnie. Dwie dziwki zaczęły skandować: „przejeb go, przejeb go!”. Nie zapomnę tego do końca życia. Wszyscy po kolei zgwałcili mnie analnie, po czym zmusili jeszcze go oralnego seksu. Potem zostawili mnie krwawiącego na posadzce, grożąc, że mnie znajdą, jeśli pójdę na policję. Zamknąłem się w sypialni na trzy tygodnie, aż w końcu włamano się do mnie i umieszczono w klinice psychiatrycznej na rok.

Nie wiem jak to jest mieć matkę. Matkę, które okazuje czułość i obejmuje, by dać poczucie bezpieczeństwa i opieki. Nienawidziłem siebie i rozpaczliwie chciałem się oczyścić, usunąć to ze środka. Myłem się obsesyjnie, szorowałem, drapałem skórę do krwi, wyciskałem, żeby usunąć z siebie moich oprawców. Brałem środki przeczyszczające i wymiotowałem, ale nic nie pomagało. Byłem pełen wstydu, jak szambo, i nigdy nie miałem poczucia, by moje ciało lub dom były wystarczająco czyste.

Wiele razy próbowałem się zabić, ale teraz już tego nie zrobię; mam dzieci, które mnie potrzebują i zależy mi na nich. Nieraz wciąż zalewają mnie fale wspomnień, lub wybuchają jak bomba. Mimo, że matka już dawno nie żyje, wciąż nie mogę przejść do łazienki nie słysząc jej głosu, który mnie woła i nie czując jej popchnięć. Obok tych halucynacji mam koszmary nocne i dzienne, ataki paniki, retrospekcje, wtargnięcia. Nadużycia seksualnie zamknęły mnie na okazywanie uczuć żonie i dzieciom.

Boleję nad udręką, jaką żonie i dzieciom sprawiają moje blokady, jak też moje krzyki i odcinanie się od wszystkich i wszystkiego w życiu. Bez końca spędzam dni zamknięty w swoim pokoju, karząc się w ten sposób za ocean złych wspomnień.
Kilka lat temu znalazłem się w głębokiej depresji. Przechodząc kolejny kryzys życiowy, nie zaznawałem znikąd wsparcia. Żona, która szukała dla mnie pomocy, przekonała się, że wszystkie jej formy są obliczone dla kobiet. Fakt ten wzmocnił we mnie przekonanie, że mężczyznę można gwałcić, chłopca używać jako prostytutkę – żadna sprawa… W końcu dostałem skierowanie do psychologa klinicznego. Wzdragałem się przed pójściem i żona musiała mnie popychać, ale po wizycie okazało się, że nie było tak źle, jak się bałem. Poczułem wielką ulgę. Od tej pory biorę regularne, cotygodniowe sesje. Pomaga mi już samo doświadczanie mówienia i otwierania się przed kimś, kto rozumie i komu zaufałem. Świadomość ta uwalnia mnie od złych myśli na własny temat. Dziś czuję się dużo lepiej z samym sobą. Coraz mniej się izoluję i choć to wcale nie koniec terapii, radzę sobie z życiem o wiele, wiele lepiej.

Polecamy

akcjasos4Serdecznie zapraszamy do pierwszego w Polsce portalu  dla osób uzależnionych i współuzależnionych http://alkoholizm.akcjasos.pl
Zapraszamy do forum dyskusyjnego Forum uzaleznienia - tu możesz otrzymać pomoc.

Uzależnienie od alkoholu , czyli alkoholizm, jest chorobą, która zaczyna się i rozwija podstępnie, bez świadomości zainteresowanej osoby. Polega na nie kontrolowanym piciu napojów alkoholowych i może doprowadzić do przedwczesnej śmierci.

Reklama

Psycholog online

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partner serwisu

Reklama

Reklama