Młodzież i alkohol - Duszpasterska troska o wychowanie dzieci i młodzieży w abstynencji

Zadaniem Kościoła jest nie tylko troska o młodych, którzy są uzależnieni od alkoholu. Istotną formą posługi duszpasterskiej jest takie oddziaływanie wychowawcze na dzieci i młodzież, by nie sięgali oni po alkohol. Kościół od dziesięcioleci podejmuje tę posługę a jej skuteczność w dużym stopniu zależy od szukania takich form działania, które odpowiadają aktualnej sytuacji ludzi młodych oraz rozmiarom zagrożeń w tej dziedzinie.

Jako duszpasterz trzeźwości od kilku lat spotykam się każdego miesiąca z kilkoma tysiącami młodzieży, zwłaszcza w szkołach średnich. Głównym celem tych spotkań jest właśnie wychowanie w trzeźwości. Od początku mej pracy miałem świadomość, że wychowanie w trzeźwości to ostatecznie nie problem alkoholu lecz człowieka i że w związku z tym świeckie programy profilaktyczne nie są wystarczające. Z tego względu opracowałem na potrzeby spotkań z młodzieżą własny program profilaktyczny. Został on opisany w wydanym w 1993 roku przewodniku dla duszpasterstwa trzeźwości ("Przesłania nadziei", s. 162-184), który otrzymali wszyscy kapłani.

Omawiany program nie ogranicza się do promowania kompetencji wobec alkoholu. Nie ogranicza się też do pomagania dzieciom i młodzieży, aby żyli zdrowiej i bardziej świadomie, aby potrafili powiedzieć: "nie" w obliczu szkodliwych propozycji i nauczyli się asertywnego wyrażania własnych emocji. Ostatecznym celem duszpasterskiego programu profilaktyki jest pomaganie młodym, by podejmowali decyzje w oparciu o dojrzałą hierarchię wartości, by w sposób odpowiedzialny kierowali własny ciałem, emocjami i myśleniem, by uczyli się dojrzałego kontaktu z samym sobą i z innymi ludźmi, by przeżywali więź przyjaźni z Bogiem. Chodzi więc o dostarczenie dzieciom i młodzieży kompetencji w odniesieniu do własnego życia a nie tylko w odniesieniu do alkoholu.

Z drugiej strony trzeba ukazywać dzieciom i młodzieży kontekst egzystencjalny, który sprawia, że alkohol zaczyna być dla danej osoby groĽny, że potrafi ją oszukać i całkowicie sobie podporządkować. Kontekstem tym jest zawężenie pragnień. Każdy człowiek rodzi się z bogactwem pragnień, marzeń i aspiracji. Już małe dzieci mają mnóstwo nadziei i planów na przyszłość. Okres dorastania jest czasem snucia intensywnych pragnień i poszukiwania ideałów. Młodzi marzą o tym, by kochać i być kochanymi, by być silnymi, szczerymi, uczciwymi, by żyć w przyjaĽni z Bogiem i w zgodzie z samym sobą, by cieszyć się uznaniem innych, by mieć liczne zainteresowania, pasje, hobby. Pragnienia, aspiracje i ideały stają się Ľródłem radości i nadziei. Czynią silnymi. Poszerzają horyzonty. Pobudzają do wysiłku. Mobilizują. Pozwalają przetrwać trudne chwile.

Niestety w miarę upływu lat nasze pragnienia i aspiracje ulegają zubożeniu. Wiąże się to z ograniczeniami i trudnościami zewnętrznymi, z przeżywanymi rozczarowaniami, z doświadczaniem własnych słabości, zaniedbań i błędów. Nieszczęście zaczyna się wtedy, gdy następuje dramatyczne zubożenie, czasem nawet zupełne uśmiercenie pragnień. Wtedy początkowe bogactwo marzeń i ideałów zostaje zawężone do kilku zaledwie a czasem do jednego pragnienia. Są wśród młodzieży tacy, dla których jedynym pragnieniem jest już tylko posiadanie pieniędzy, alkohol, seks, narkotyk. W takiej sytuacji mogą oni łatwo stać się niewolnikami tych nielicznych pragnień, które im jeszcze pozostały. Dzieje się tak dlatego, że pragnienia te stają się niezwykle silne, niemal obsesyjne, gdyż pochłaniają całą energię życiową danego człowieka. Ponadto wydają mu się niezwykle atrakcyjne z tego prostego powodu, że są jedyne i że nie widzi on już innej drogi do szczęścia.

Jeśli ktoś zredukował swoje pragnienia, aspiracje i ideały na przykład do chęci posiadania pieniędzy, to poświęci wszystko: zdrowie, sumienie, rodzinę, byle tylko te pieniądze zdobyć. Podobnie będzie w sytuacji człowieka, którego jedynym pragnieniem jest już tylko seks, alkohol czy narkotyk. Poświęci on wszystko inne, łącznie z własnym życiem, byle próbować zaspokoić to jedyne pragnienie, jakie mu jeszcze pozostało. Zubożenie pragnień prowadzi więc do zniewolenia.

Takiego zubożenia pragnień doświadczył człowiek już na początku swej historii. Pierwsi ludzie w pewnym okresie życia ograniczyli wszystkie swe pragnienia do jednego: by zerwać zakazany owoc. Łudzili się, że zrealizowanie tego pragnienia zapewni im szczęście i niezależność. To jedyne pragnienie przesłoniło im wszystko inne. Stracili zdrowy rozsądek. Ulegli pokusie. W konsekwencji przyszedł lęk i cierpienie.

Jak więc duszpasterz może pomagać dzieciom i młodzieży, by skutecznie chronić ich od popadnięcia w uzależnienia? Przede wszystkim pomagając im, by strzegli i rozwijali w sobie bogactwo pragnień, marzeń, aspiracji i ideałów na miarę powołania człowieka. Dzieci i młodzież nie będą sięgali po piwo czy inne napoje alkoholowe wtedy, gdy pomożemy im odkryć i zafascynować się światem dobra i piękna, światem prawdy i miłości, światem prawdziwych wartości, których respektowanie przynosi satysfakcję i radość, której alkohol dać nie może.

Z tego właśnie względu duszpasterska troska o wychowanie w trzeźwości nie może ograniczać się do przestrzegania przed piciem alkoholu czy do zobowiązań abstynenckich, np. z racji I komunii św. czy bierzmowania. Powinna ona koncentrować się na całym kontekście życia dzieci i młodzieży, aby ułatwiać im nabycie dojrzałych więzi z Bogiem, z ludźmi i z samym sobą. Trzeba przy tym pamiętać, ze ostatecznym fundamentem trzeźwości nie są teoretyczne kompetencje, nakazy czy zakazy lecz więzi. Dla przykładu, jeśli dziecko przeżywa więź przyjaźni i zaufania wobec rodziców, którzy przestrzegają przed piciem alkoholu, to nie będzie ono piło nawet jeśli nie rozumie jeszcze w jaki sposób alkohol może szkodzić. Gdy natomiast brak jest więzi miłości i zaufania, to trudno będzie dzieciom i młodzieży o zachowanie abstynencji, choćby doskonale rozumieli, że sięganie po alkohol w wieku rozwojowym przynosi dramatyczne szkody.

Znamienne jest pytanie, które postawił mi 16-letni uczeń szkoły średniej: "Dlaczego mam nie pić alkoholu? Ja wiem, że zaczynając picie w tym wieku, już za rok mogę być alkoholikiem ale dlaczego miałbym sobie nie szkodzić, skoro rodzice się mną nie interesują i nie kochają mnie i skoro mnie samemu nie zależy już na moim zdrowiu i życiu?" Temu chłopcu i jemu podobnym można pomóc w zachowaniu abstynencji jedynie poprzez wprowadzenie ich w świat więzi miłości i zaufania.

Dochodzimy tutaj do kresu możliwości najlepszych nawet programów profilaktycznych. Programy mogą pouczać ale nie mogą tworzyć więzi. Wprowadzanie w świat więzi miłości i zaufania dokonuje się (lub nie!) w środowiskach, w których żyją młodzi. Szczególne znaczenie ma w tym względzie środowisko rodzinne, gdyż człowiek uczy się postawy do siebie i życia głównie w dzieciństwie. To właśnie w rodzinie dziecko uczy się miłości do Boga i człowieka albo zostaje wprowadzone w świat lęku, agresji czy samotności. Wiele polskich rodzin przeżywa obecnie kryzys a to prowadzi także do trudności w wychowaniu młodego pokolenia. Kryzys dotyka również polską szkołę. Z bólem przyjąłem wiadomość podaną w telewizji (bez komentarza!), że w jednym z warszawskich liceów dyrekcja autoryzowała studniówkę z alkoholem. W ten sposób szkoła stała się anty-szkołą, miejscem, w którym młodzież uczy się subkultury spotkań przez alkohol. Ponadto jeśli wśród uczestników studniówki był choć jeden uczeń niepełnoletni, to podawanie alkoholu jest wtedy nie tylko złamaniem zasad wychowawczych ale też złamaniem prawa.

W obliczu kryzysu rodziny i szkoły wyjątkowo istotnego znaczenia nabiera duszpasterska troska o wychowanie dzieci i młodzieży w abstynencji. Podstawą formą tej troski jest kształtowanie u młodych dojrzałej religijności czyli wprowadzanie ich w więzi miłości i zaufania do Chrystusa. Wtedy młodzi uczą się ufać Bogu i Ewangelii bardziej niż sobie, niż swemu ciału i emocjom, niż naciskowi mody, rówieśników, środków przekazu. Bardziej niż alkoholowi czy narkotykom.

Jakże symptomatyczne są wyniki badań CBOS-u "Młodzież 94" (por. "Problemy Alkoholizmu, styczeń 1995, s.VII). Okazuje się, że 80% uczniów szkół średnich pije alkohol, 36% pali papierosy a 10% ma kontakty z narkotykami. Wszyscy ci uczniowie deklarowali, że nie biorą czynnego udziału w praktykach religijnych. Natomiast wśród uczniów, którzy uczestniczą regularnie w Eucharystii i życiu sakramentalnym, niemal nie zdarzają się takie zjawiska. Mamy zatem empiryczne potwierdzenie, że osobista więĽ z Chrystusem stanowi najbardziej skuteczną formę wychowania w trzeĽwości.

Duszpasterz trzeźwości to ten, kto pomaga dzieciom i młodzieży, by żyli na co dzień w obecności Chrystusa, mocą Jego miłości i prawdy. Kapłan, który czuje się odpowiedzialny za trzeźwość młodego pokolenia to nie tylko ten, który mówi o alkoholu i zachęca do abstynencji. To także ten, który katechizuje i troszczy się o uczestnictwo młodych w niedzielnej Eucharystii oraz w życiu sakramentalnym. Duszpasterz trzeźwości to także ten, który opiekuje się młodzieżowymi ruchami formacyjnymi, np. ministrantami, scholą, Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, grupami oazowymi, harcerzami.

W obecnej sytuacji potrzeba też takich działań duszpasterskich, które bezpośrednio odnoszą się do dzieci i młodzieży ze środowisk szczególnie zagrożonych. Dlatego cenną i skuteczną formą wychowania w trzeĽwości jest tworzenie świetlic i oratoriów w salach parafialnych, gdzie dzieci i młodzież - zwłaszcza z rodzin dotkniętych chorobą alkoholową - mogą się spotykać, odrabiać lekcje, modlić i uczyć dojrzałych więzi z Bogiem i człowiekiem. Bardzo wskazane jest ponadto organizowanie przez parafię różnych form wypoczynku w czasie ferii i wakacji. Młodzi ze środowisk zagrożonych są wtedy pod opieką wychowawców i młodzieży z katolickich grup formacyjnych. Mogą uczyć się chrześcijańskich wzorców życia i spotykania się w wolności i odpowiedzialności.

Ks. dr Marek Dziewiecki (Radom)


Polecamy

akcjasos4Serdecznie zapraszamy do pierwszego w Polsce portalu  dla osób uzależnionych i współuzależnionych http://alkoholizm.akcjasos.pl
Zapraszamy do forum dyskusyjnego Forum uzaleznienia - tu możesz otrzymać pomoc.

Uzależnienie od alkoholu , czyli alkoholizm, jest chorobą, która zaczyna się i rozwija podstępnie, bez świadomości zainteresowanej osoby. Polega na nie kontrolowanym piciu napojów alkoholowych i może doprowadzić do przedwczesnej śmierci.

Reklama

Psycholog online

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partner serwisu

Reklama

Reklama